Przy pierwszym zamówieniu kluczowe są trzy kwestie: kaloryczność, wariant diety i lista wykluczeń. Trafienie w te czynniki decyduje o tym, czy po dwóch tygodniach będziesz przedłużać zamówienie, czy odkładać pudełka do lodówki. O czym jeszcze warto wiedzieć?
Jak dobrać kaloryczność, żeby nie przestrzelić?
Najczęstszy błąd to przeszacowanie własnej aktywności. Praca biurowa z dwoma treningami tygodniowo daje zupełnie inne zapotrzebowanie niż praca fizyczna na zmiany, a różnica potrafi sięgać kilkuset kilokalorii dziennie.
Drugi błąd to ustawienie na starcie zbyt dużego deficytu. Przez tydzień idzie dobrze, potem pojawia się głód, a po nim rezygnacja. Wolniejsze tempo daje trwalsze efekty i zazwyczaj jest lepszym wyborem, jeśli główny cel to redukcja wagi lub poziomu tkanki tłuszczowej.
Najprościej skorzystać z kalkulatora dostępnego na stronie WygodnejDiety albo z bezpłatnej konsultacji telefonicznej z dietetykiem. W tej firmie do wyboru masz też kilka różnych poziomów kaloryczności, więc plan da się dopasować precyzyjnie, a potem skorygować po dwóch tygodniach.
Co ustalić przed złożeniem zamówienia? Przede wszystkim:
cel: redukcja, utrzymanie masy czy budowa mięśni;
realny poziom aktywności w tygodniu;
produkty, których nie chcesz w menu;
adres i godzinę graniczną dostawy;
długość planu wpływającą na stawkę dzienną.
Czwarta rzecz to długość planu. Stawka dzienna spada przy dłuższym zamówieniu, ale na start rozsądniej wybrać krótszy okres i sprawdzić, czy ustawienia się sprawdzają, niż od razu deklarować kilka tygodni.
Który wariant wybrać na początek?
Przy redukcji najbezpieczniejszy jest plan niskokaloryczny, utrzymujący 15–25% białka, 30–40% tłuszczu i 40–55% węglowodanów. Nie wyklucza żadnej grupy produktów, więc nie wymusza rewolucji w przyzwyczajeniach smakowych.
Osoby z insulinoopornością powinny rozważyć menu o niskim indeksie glikemicznym, a osoby z cukrzycą typu II dedykowany plan w tej samej stawce. Trenującym dedykowany jest Sport PRO, a przy ochronie mięśni na redukcji sprawdzi się też wariant wysokobiałkowy.
Jeśli obawiasz się, że gotowe menu Ci się znudzi, dieta pudełkowa od WygodnejDiety dostępna jest także w wersji z wyborem dań: codziennie komponujesz zestaw z 25 propozycji, po pięć na każdy posiłek, przy rotacji rozłożonej na kilka tygodni.
Jeśli masz wykluczenia, zgłoś je przy składaniu zamówienia. W ofercie są osobne warianty bez laktozy, bez nabiału, z ograniczonym glutenem oraz wegetariański, także w wersji z rybami, więc rezygnacja z jednej grupy produktów nie oznacza uboższego jadłospisu.
O czym warto pamiętać przy pierwszej dostawie?
Zestaw przyjeżdża nocą lub wczesnym rankiem, więc warto od razu ustalić, gdzie ma czekać i do której godziny. Pojemniki nadają się do mikrofali, ale do czasu zjedzenia dobrze byłoby przechowywać je w lodówce – zwłaszcza latem.
Standardowy zestaw to pięć posiłków: śniadanie, drugie śniadanie, obiad, podwieczorek i kolacja. W planach powyżej 2500 kcal dochodzi szósty, a w wariantach ketogenicznym i Sport PRO liczba dań bywa mniejsza, co warto sprawdzić w opisie wybranej diety.
Dowóz jest bezpłatny i obejmuje ponad 8100 miejscowości w kraju, a produkcja pracuje z wyprzedzeniem. Start zamówienia warto więc zaplanować z kilkudniowym zapasem, a nie na dzień następny.
Pierwsze dwa tygodnie potraktuj jako test. To wystarczający czas, żeby ocenić, czy kaloryczność została dobrana trafnie i czy poranki są lżejsze niż wcześniej. Rodzaj diety, kaloryczność, terminy oraz adres zmienisz w Panelu Klienta w trakcie trwania zamówienia, więc żadna z tych decyzji nie jest nieodwracalna.
Artykuł sponsorowany